poniedziałek, 22 grudnia 2014

Nothing to wear

Today was not my day. I woke up very late, what I hate because then I have a short day and I had nothing to wear, at least thats what I was thinking. Because how many of you have had a day that you are standing in front of your closet and screaming " I have nothing to wear"? Seems familiar? Well I had that day today :) But after a long time of looking and with a little help of my fiance I found something good. It was a black shirt with sequins. I`ve matched that with some black trousers, sneakers and a leather jacket.

Macie czasem takie dni kiedy stoicie przed pełna szafą krzycząc w myślach " nie mam się w co ubrać!!!" O tuż miałam dzisiaj taki oto dzień. Wstałam dosyć późno bo było już południe, nie lubię wstawać po 12.00 bo mam wtedy wrażenie ze z przed nosa uciekło mi pól dnia.
Zazwyczaj nosze jasne kolory, pastele lub beże na górze i ciemny dół. Niestety ta propozycja nie sprawdziła się dzisiaj (może z powodu pogody bo było szaro i deszczowo) i po wielu trudach, przy pomocy mojego narzeczonego w końcu znalazłam coś odpowiedniego. Była to sportowa bluzka z cekinami. Mam ją już z pół roku a jeszcze nie ściągnęłam z niej metki. W końcu musiał nastać ten moment :) Później poszło już łatwo, oczywiście czarne spodnie, wygodne trampki, bluza i skórzana kurtka dopełniły mój dzisiejszy strój.





                        Kurtka/ jacket - Forever 21
                        Bluza z kapturem/ hoodie - Reebok
                        Koszulka/ shirt - America Today 19,99 euro

                        Torebka/ clutch - Forever 21
                        Trampki/ sneakers - Converse All star





3 komentarze:

  1. Świetny look, ramoneska jest mega! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oczywiście, że ja również mam takie dni:)
    wspaniała kurteczka, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń