środa, 22 lipca 2015

Moje Menu


 Wakacje już się zaczęła a więc dieta poszła w odstawkę bo i tak już nie schudniemy :D No chyba że do następnych wakacji! Ale niestety zdrowa dieta bądź funkcjonalna dieta powinna nam towarzyszyć cały czas bez względu na cel. Ja teraz staram się odżywiać zdrowo i zbilansowanie. I mimo że jestem szczupła chciałabym zrzucić 2 - 3 kg a  jednocześnie przytyć tyle samo. O co mi chodzi? Chcę pozbyć się 2 kg tłuszczu i zamienić go na masę mięśniową. Nie od dziś wiadomo że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz wiec myślę że mi się to uda zrobić w dosyć krótkim czasie.
Oczywiście nie samą dietą człowiek żyje i na siłownię również chodzę 4 -5 x w tygodniu a czasami i w weekendy.

Poniżej przedstawię wam kilka propozycji na dania które ja staram się jeść teraz.
Niestety nie jestem wielką fanką mięsa i ryb dlatego często zastępuje je szejkami proteinowymi.
Moje dieta teraz ma około 1800 kcal , 100g białka, 250g węgli, 30 gram tłuszczy (głownie z nasion i orzechów) Wydaję się dużo kalorii oraz węgli ale jeżeli policzymy wszystkie węgle dostarczone przez owoce to będzie ich ponad 100 gram, możliwe że nawet połowa moich węgli pochodzi z owoców.

Posiłek nr 1: Owsianka z owocami i pestkami oraz szklanka wody.
50-70g owsianki, 100 ml wody bądź chudego mleka, 1 cały banan, 100 gram truskawek, 15g pestek z dyni, 15 gram jadalnych nasion z konopi.
= 470 kcal, 20g białek, 70g węgli, 13g tłuszczu.




Posiłek 2: Sałatka owocowa z dowolnych owoców + 500 ml wody z grejfrutem





Tą sałatkę przygotowałam z 1/4 grejfruta (1/4 w wodzie resztę wycisnij na sok) kawałek melona, 1 kiwi, garść truskawek, pół mango.
Mimo że to tylko owoce sałatka ma 270 kcal, 4g białek, 60 g węgli i 1g tłuszczu.


Do sałatki oczywiście coś proteinowego: 100% Whey protein Iso
jeden szejk ma 114 kcal, 1g tłuszczu, 1g węgli i 25,5g białka.

Posiłek 3: (przed treningiem) Pancake proteinowe z owocami i sokiem z arbuza



Około 500 kcal, 33g białka, 75g węgli, 9g tłuszczu

Do tego przed samą siłownią pije jeszcze BCAA.

Posiłek 4: Spaghetti ze świeżymi ziołami. W zależności kto co lubi, u mnie wolę się nie zapychać przed siłownią, dlatego ładuje dużo węgli po siłowni ale czasami zamieniam posiłek 4 na nr 3.



Jest tu około 100gram nie ugotowanego makaronu, 30g startego sera, reszta to sos pomidorowy z ziołami i warzywami.
Około 500 kcal, 20g białka, 75g węgli i 9g tłuszczu
Biały makaron można zastąpić brązowym a ser sobie całkowicie darować wtedy nasze danie będzie miało o jakieś 150 kalorii mniej.

Oczywiście po siłowni piję znowu BCAA

Posiłek 5: Zazwyczaj cztery posiłki w zupełności mi wystarczają, przed snem pije jeszcze Matrix białkowy aby uzupełnić białka.



                                                                    Xoxo









piątek, 10 lipca 2015

Liebster award!



Zostałam nominowana do tego wydarzenie przez Natalię Nalepę z bloga fitujemy (bardzo fajny blog o zdrowym stylu życia i fitnessie, polecam!)

Moje pytania były na szczęście w temacie mojego hobby z czego bardzo się cieszę! (bo tak jestem również trenerem personalnym kulturystyki, kto by pomyślał :D)

To odpowiadam:

1. Co myślisz o ''fit couple'', wszystkich fit parach, które razem trenują itd?
 Zdzielenie się pasją ze swoją drugą połówką jest super! Zwłaszcza jeśli chodzi tu o siłownię. Można razem układać sobie dietę, plany treningowe, robić zakupy w tych samych sportowych sklepach (to tak jak u nas- natężenie trenerów personalnych w domu 100%) Ale najlepszy plus fit couple jest wspólne spędzanie ze sobą czasu bo na siłownię można chodzić razem i żadne z dwójki nie ma pretensji że się więcej czasu spędza na siłowni niż z drugą połówką.
2. Jaki masz stosunek do osób początkujących na siłowni?
Well, każdy gdzieś zaczyna :) Osoby początkujące mają jednak w sobie dużo kreatywności, a czasami aż za dużo bo wymyślają dziwne nie stworzone ćwiczenia na bóg wie jaką partię mięśni, jednak początkującym ludziom się wybacza takie wpadki bo zazwyczaj szybko wdrążają się w temat i nadrabiają niewiedzę. Gorzej jest jednak z ludźmi co już kilka lat chodzą na siłownię i dalej ćwiczą tak samo.
3. Którą partie mięśni lubisz ćwiczyć najbardziej?
Nogi i nogi i jeszcze raz nogi.... A później to barki :D
4. Lubisz styl sportowy na co dzień?
Na co dzień noszę bardziej eleganckie ciuchy. Styl sportowy rezerwuje na siłownię.
5. Gdzie najczęściej kupujesz swoje zdrowe produkty?
W zwykłym spożywczaku, supermarkecie. Dlaczego? Bo tam produkty zawsze są świeże i wiadomo skąd pochodzą bo wszystkie mają etykietki. W supermarketach mają również dział z super żywnością. 
6. Masz ulubioną sportową markę?

Moją ulubioną marką sportową do tej pory to Adidas, aczkolwiek mam również dużo ciuchów z Nike i Reebok.
7. Czy masz za wzór jakąś sylwetkę, do której dążysz?

Nie mam jako tako osoby na której się wzoruje i chciałabym tak wyglądać ale zdecydowanie moim golem był by six pack, zarysowane barki, odstające mięśnie pośladkowe, zarys czwórek na nogach oraz ładne wysportowane łydki. 
8. Co Twoja rodzina myśli o Twojej pasji?

 Ehh oni nawet niewiedzą że to pasja, wydaje im się że chodzenie na siłownię to po prostu zapełnianie pustego czasu. Ale dociera to do nich chyba że chodzę na siłownię aby mieć ładne ciało. 
9. Czy Twoi znajomi prowadzą podobny tryb życia?

Niektórzy ale nie wszyscy. Co ma swoje plusy bo jest się w zróżnicowanym otoczeniu. Do tego czasami można dowiedzieć się niestworzonych rzeczy na temat siłowni zwłaszcza od tych co nigdy nie przekroczyli progu siłowni.
10. Co przygotowujesz/jesz na spotkaniach ze znajomymi?

 Nie zabieram ze sobą pojemników z jedzeniem bo zazwyczaj nie jadam u znajomych w domu tylko z nimi na mieście. A tam już jest większe pole do popisu bo w prawie każdej restauracji serwują coś co wpisuje się w moją dietę.
 11. Największa jedzeniowa słabość?
 Sosy, typu majonez do kanapek. Chleb zwykły ale tylko z Polskiego sklepu. I oczywiście Belgijskie frytki... bo jak to żyć w Belgii i ich nie jeść.

Mój ulubiony zestaw na siłownię:


Ja i mój narzeczony jako fitcouple:



 Ulubione partia mięśni czyli nogi i pośladki:


Zakupy z supermarketu:


Dostałam jeszcze jedną nominacje do odpowiedzi na pytania ale to już innym razem.  
Z godnie z zasadami mogę teraz nominować 11 innych osób i zadać im moje 11 pytań. 

Nominowane osoby to:
1. Magda z bloga: http://wolnamk.blogspot.be
2. Greenfrog :) http://greenfrog93.blogspot.be/
3. Ania Liszka z bloga: http://30-w-trampkach.blogspot.be/

4. Magda z bloga: http://prettyplacelittlespace.blogspot.be/
5. Czarna Oliwka z bloga: http://zatrzymacpiekno.blogspot.be/
6. http://beautyfieldss.blogspot.be/
7. Karolina z bloga: http://kargawr.blogspot.be/
8. Isabell z bloga: http://ohhisabell.blogspot.be/
9. Monikę z bloga: http://kosmetykofanki.blogspot.be/
10. Ada z bloga: http://kolorowaradosc.blogspot.be/
11. Natalia z bloga: http://truskawkowakawa.blogspot.be/

Mam nadzieję że weźmiecie udział i odpowiecie na moje pytania a oto one: 
1) Jaka jest twoja ulubiona potrawa którą sama przyrządzasz
2) Jadasz superfood i co o tym myslisz?

3) Czy uprawiasz jakieś sporty? (oczywiście poza zakupami i byciem mamą 24/7)
4) Pies czy kot?
5) Jaka jest twoja najdroższa rzecz w garderobie? 

6) Co zainspirowało Cię do pisania własnego bloga?
7) Woda zwykła czy gazowana?
8) Jaki najbardziej egzotyczny owoc jadłaś? 

9) Twój ulubiony cytat z książki lub motto życiowe to....
10) Jaką cechę cenisz sobie najbardziej w ludziach.
11) Gdybyś miała wybrać trzy słowa które określały by Ciebie to były by to...



Przypominam zasady zabawy:
 „Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Po przyjęciu LBA należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował. Obowiązkiem jest też wklejenie znaku LBA do wpisu.”


                                                               xoxox



poniedziałek, 6 lipca 2015

Niebieska zastawa


Dzisiaj będzie lekki post o tym co lubię najbardziej czyli dekoracji stołu. Bo każdy posiłek powinno się celebrować!
Niebiesko-białą zastawę kupiłam już chwilę temu w Ikei, jednak do tej pory jej nie używałam. Dni są teraz bardzo ciepłe i oczywiście wakacje a ta zastawa bardzo przypomina mi morze...wakacje... woda... rybki... :)

Oto kilka zestawów przy użyciu tej samej zastawy.

Propozycja która mi się najbardziej podoba to zestaw bardziej na "luzie" wakacyjny. Sztućce są poukładanie w wzór który mi się kojarzy z kompasem. Lampki do wina zostały zastąpione małymi szklaneczkami na wodę a eleganckie podkładki zastąpiła ścierka.







A tutaj bardziej formalna wersja :






Na koniec wersja dla opornych. Wystarczy żeby obrus lub bieżnik  pasował do zastawy a efekt zawsze jest fajny. Świeże kontrastujące kwiaty dodadzą eleganckiego efektu.