poniedziałek, 28 grudnia 2015

Postanowienia noworoczne

Z nowym rokiem wszyscy mają jakieś postanowienia noworoczne. Jedni mają długą listę zaś inni mają tylko jedno postanowienie "Nie mieć żadnych postanowień". Ja mam w tym roku kilka postanowień i mam nadzieję że je wytrwam do końca.
Przy okazji możecie zobaczyć mój mix zdjęć kulinarnych i nie tylko :)

Nr 1:  Jeść więcej owoców! W lecie owoce  jakby same podlatywały mi pod nos, teraz w zimie jest całkiem na odwrót, herbata owocowa to moje maximum styczności z nimi.
Co do warzyw to nie wyobrażam sobie mojej diety bez nich. Warzywa są wszędzie, niektórzy zaczynają jeść obiad od mięsa ja od sałatki.






Nr 2: Pić Wodę! Z tym jest już większy problem niż z jedzeniem owoców bo ja po prostu uwielbiam słodkie napoje gazowane! Życie bez Coca Coli to nie życie! Ale postaram się od nowego roku wprowadzić więcej wody w moją dietę.



Nr 3: Zaczynać dzień od śniadania! Ohh tak, dlaczego ja nie jem śniadania? Bo jestem ogromnym śpiochem! I wstanie o 20 min wcześniej aby zjeść śniadanie to jak walka na śmierć i życie. No nie wiem czy uda mi się wytrać to postanowienie ale na pewno jest warte spróbowania. 






Nr 4: Wrócić na siłownię! Odkąd pracuję niektórymi dniami do 20.00 wieczorem trudno mi się zmobilizować aby po pracy pójść jeszcze na siłownię. Ale dobrze rozplanowany grafik i agenda mogą to zmienić. Także postanowienie w postanowieniu to kupić kalendarz!


Nr 5: Jeść jak najwięcej posiłków wspólnie z narzeczonym :)





Nr6: Nie kupować śmieciowych lunchów na mieście w biegu i zacząć nosić swoje pudełka z jedzeniem.


Nr7: Nosić codziennie pierścionek zaręczynowy :) Bo tak, zapominam go czasami włożyć na palec przed wyjściem z domu.



Nr8: Zostać perfekcyjną panią domu... albo chociaż w połowie nią być. I mimo iż wiem że ta postać jest fikcyjna to zawsze zaskakują mnie prawdziwe kobiety których dom jest taki nieskazitelny i poukładany... Gdzie okna są samoczyszczące a śmieci wynoszą się same...U mnie czasami pranie leży tygodniami w garażu obok pralki... z braku czasu, braku chęci, zbyt dużo obowiązków tu i teraz...Perfekcyjna pani domu pewnie nie pozwoliłaby praniu czekać 2 tygodnie :P


Nr9: Najważniejszy i najtrudniejszy numer ze wszystkich! Zacząć oszczędzać! Starać się kupować tylko rzeczy naprawdę niezbędne.


Nr10: Cieszyć się bardziej z życia. I celebrować każdy dzień ;)



Pozdrawiam was i życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku!
                                                                      xoxo


środa, 16 grudnia 2015

Poproszę cekiny raz!


Wigilia za dokładnie 8 dni... tak został tydzień i jeden dzień. Wybrałam już serwis na stół, dekoracje stołu, sztućce udało mi się nawet ułożyć menu wigilijne. Na dodatek wybrałam również i zastawę na sylwestra która będzie się dumnie prezentowała na bieżniku z cekinów z HM home. Cekinowa kolekcja srebrno/złota z HM home jest w tym roku bardzo bardzo udana.
Dla przypomnienia mam dla was parę kadrów z mojego salonu z cekinowymi poszewkami, nad którymi cały czas się zachwycam.
Były one jednym z moich prezentów od Świętego Mikołaja, w tym roku był on nade łaskawy niestety nie dla mojego konta :D

Znalazłam również bardzo fajny przepis na gorącą czekoladę. Którą zrobiłam w nowych kubeczkach z Starbucks. Muszę przyznać że ich świąteczny kubek jest bardzo uroczy :)














czwartek, 3 grudnia 2015

Let it snow!


Za dokładnie 21 dni będzie wigilia. Mikołajki już lada dzień, więc nic innego nie pozostawało jak ubrać nasze mieszkanie w świąteczne wdzianko.
W tym roku było to lada wyzwanie dla mnie bo niestety nie czuję tego klimatu świątecznego. Możliwe iż jest to spowodowane tym iż nie ma śniegu i jest +15 stopni albo przedawkowaniem już jeszcze nie rozpoczętych świąt. Bo u nas ale i jak w sąsiednich krajach szał zakupów świątecznych zaczął się już pod koniec września. I tak dwa miesiące później widok choinki w witrynie sklepowej zaczyna się nudzić i nastroju brak. Moi znajomi z pracy już w tamtym tygodniu udekorowali swoje choinki, zawiesili skarpety...ja byłam ostatnia ale i mi w końcu się to udało. Ale widać że nie tylko mi się nie chciało bo na mojej ulicy jeszcze nikt nie ma światełek w oknach. W tamtym roku byłam pierwsza zawieszając światełka w ostatnich dniach listopada. Oczywiście na drugi dzień prawie wszyscy mieli światełka... Ahh może w tym roku również czekali na mnie :D Bo przecież ktoś musi być pierwszy.

Co do prezentów to ja od dawna chciałam sobie kupić cekinowe poszewki na poduszki. Niestety nigdzie nie mogłam takowych znaleźć aż w końcu teraz znalazłam w HM home. Więc sprawiłam sobie prezent, 7 nowych poszewek z HM home, 2 narzuty baranki oraz 2 nowe szare poduszki z Ikei.
Teraz mój salon wygląda bardziej zimowo, świątecznie i sylwestrowo.








Oczywiście moje jeżyki również dostały honorowe miejsce na tacy na której już teraz jest świątecznie.