środa, 13 stycznia 2016

Melodramat wnętrzarski

Dzisiaj luźny post na temat tego co mnie w internecie drażni, jeżeli chodzi o temat związany z wnętrzami, sprzątaniem i praktycznością.
Jak już wiele z was przeczytało w poprzednim poście o noworocznych postanowieniach, postanowiłam być jeszcze lepszą panią domu niż jestem. I powiem szczerze że jest to nie lada wyzwanie ponieważ sprzątanie domu to niekończąca się historia.
Wracając do tematu, chce wam pokazać kilka zdjęć z internetu (nie są mojego autorstwa, pochodzą z zwszyki, pinterestu lub zostały po prostu wy-googlowane :D) przy których ludzie wyrażają swoje jak dla mnie "dziwne" opinie. Mi również nie wszystkie wnętrza i rozwiązania się podobają ale nie komentuje ich i nie hejtuje. Dlaczego? Bo o gustach się nie rozmawia a przysłowie "wolność Tomku w swoim domku" powinno się tyczyć każdego. Bo każdy powinien mieć prawo do mieszkania w domu w jakim mu się podoba. 

Nr 1 Alergia i roztocza

No tak wszyscy wiemy że jeśli ktoś ma alergię na roztocza to nie powinien posiadać takiej o to kanapy ale dlaczego musi mnie i cały świat informować o  tym osoba która nie ma alergii na roztocza? I czy naprawdę w tych o to poduszkach kryje się aż taka ilość roztoczy? Dla tych co jeszcze nie wiedzą to roztocza głownie żywią się naszym martwym naskórkiem dlatego najwięcej jest ich w materacach i poduszkach na których śpimy. O ile nikt na tej kanapie nago nie siedzi ocierając się o każdą poduszkę to ilość roztoczy dla nie chorującej osoby jest nieszkodliwa. Na dodatek powiem że istnieje jeszcze takie coś jak dwie ręce, odkurzacz z funkcją okurzania kanap/ zasłon i oczywiście pralka. A w 21 wieku można kupić już poduszki hipoalergiczne w których roztocza nie żyją. Czasem się tak tylko zastanawiam na czym ludzie hejtujący takie wnętrza śpią? Na łóżku bez materaca? Skoro o hipoalergicznych poduszkach nie słyszeli? 


Nr 2 Kurz

Im więcej bibelotów, dekoracji, świeczek itp tym więcej kurzu! Tak wow te osoby chyba odkryły Amerykę! Niech ktoś da im nagrodę nobla za spostrzegawczość.
Im więcej rzeczy się ma tym więcej trzeba kurzy ścierać tak jest, było i zawsze będzie i nikt tego już nie zmieni. Dlatego ludzie z stylem shabby chic mają pewnie więcej sprzątania niż ci mieszkający w stylu skandynawskim.


Nr 3 Niepraktyczne!

Czasami mam wrażenie że dla niektórych ludzi praktyczne było by mieszkanie pomalowane całe na biało z własnym filtrem oczyszczania powietrza tak aby kurzu nigdzie nie było, najlepiej bez dekoracji i mebli tylko stół dwa krzesła i łóżko bez materaca. A sam dom powinien mieć funkcję samoczyszczenia.
Ostatnio na jednej z grup na Facebooku na temat projektowania ktoś zadał pytanie odnoście wanny hamaku (identycznej jak na zdjęciu) Oczywiście posypało się nie mało hejtów. Że nie praktyczne, że nie wygodne, że nie wiadomo jak i z czego zrobione, jak niby wylewać z tego później wodę?! I masę innych niepotrzebnych komentarzy. Co do wody to na dole tej wanny jest mały kranik a pod samą wanną jest spływ, krateczka, otwierając kran woda z wanny wylewa się do kratki. Proste prawda? Oczywiście byli i tacy co już na zapas martwili się o czystość tej wanny, że przecież włosy będą spływać tym kranikiem i pod koniec kąpieli z pod wanny do kratki same włosy będą sterczeć. No powiem tak: Jak ktoś myślał że w zwykłej wannie nigdy włosy mu nie wypadną? Wannę trzeba sprzątać bez względu czy wisi czy jest na podłodze. Mi natomiast wydaje się że tą wannę prościej się sprząta bo możesz i z góry i z dołu wyczyścić kranik a kratkę można podnieść i również posprzątać czego w zwykłych wannach nie da rady zrobić i rury się zapychają. Do całości dołożę jednak jeszcze moje trzy grosze i powiem że jeśli kogoś stać na tak drogą wannę to stać tą osobę też na prysznic a ta wanna jest pewnie tylko w charakterze dopełniania wnętrza lub w celach relaksacyjnych a nie codziennych. Co też trafnie ktoś napisał na facebooku aby dopiec innym jeśli kogoś stać na taką wannę to i stać go na pewno na pomoc domową. I ten komentarz spodobał mi się najbardziej :D


Nr 4: Jak w trupiarni! Lub u rodziny Adamsów! A tamto drugie to moja zmarła prababcia już  nowocześniej żyła.  
Czyli mowa tu o ciemnych wnętrzach i o stylu shabby chic. Kompletnie nie rozumiem ludzi o tak odrębnych upodobaniach do wnętrz którzy się nawzajem hejtują i negatywnie komentują. To tak samo jakby weganin wypowiadał się o stopniu przysmażenia steka? Bez sensu prawda? Są ludzie którzy lubią takie wnętrza inni inne. I całe szczęście bo wyobraźcie sobie że wszyscy mają taki sam dom, z tymi samymi dekoracjami i meblami. Oszaleć by można było :D
Dla mnie osobiście przymawiają chyba bardziej ciemne wnętrza niż shabby chic ale jeśli ktoś jeszcze rok temu by mnie o to zapytał to powiedziałabym że shabby chic. Także w skrócie powiem iż trzeba być otwartym na różne możliwości i style.



Nr 5 To styl minimalistyczny vs styl bombastyczny.
Niektórzy lubią minimalizm inni wolą otaczać się w jak największej ilości pięknych dla nich elementów.
I oba style są ok, aczkolwiek styl bardziej przesadny jest bardziej hejtowany również z przyczym widniejących na górnych punktach za niepraktyczność za kurz za roztocza. Jednak ma on wiele zwolenników również wiele gwiazd w Hollywood ma ten przesadny styl ... no tak ale kto bogatemu zabroni :D


Na to wszystko jest tylko jedna rada dystans do samego siebie i do innych ludzi :) A wy jak myślicie zgadzacie się z moją opinią na ten temat?


Pozdrawiam was w tym nowym roku! 


13 komentarzy:

  1. Kochana,
    lovciam Cię :) Wszystko trafnie ujęłaś a przy punkcie wannowy poplułam się ze śmiechu :)Zauważyłam,że najwięcej jadu mają osoby zakompleksione które lepiej się czują jak komuś dokopią choć mało wiedzą na dany temat. Po mnie pojechała kiedyś taka Pani jak zobaczyła,że mam na komodzie rogacza. Napisała mi, że może sobie z cmentarza przyniosę człowieka i posadzę na kanapie :) do dzisiaj jak patrzę na mojego rogasia to mi się śmiać chce :))))) Też czytam pytania na grupie jak wstawiam fotki, jak ja to sprząta, jak wychodzę na balkon bo przeciez drzwi jedne tylko otwieram albo jak ogarniam tyle poduszek,pledów i kocy bo to tyle prania...
    Dobry wpis!!!!

    buźka

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy żyje i mieszka tak jak chce i nikomu nic do tego. Własny gust i upodobania nie podlegają dyskusji. Skoro ktoś ma 100 poduszek to jego sprawa, przecież ja tego prać nie będę. Sama zauważyłam, że im więcej mam bibelotów w domu, tym więcej sprzątania. Ale to mój wybór. Lubię mieć "naukładane" na bogato i tak mieszka mi się dobrze. Jeśli coś mi się nie podoba w danej aranżacji innej osoby, to po prostu nie komentuję. Wyrażam tylko pozytywne opinie, bo i po co mam złe emocje wytwarzać w sobie i tym bardziej przelewać na bogu ducha winną osobę. Ot co! Taka sytuacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolność Tomku w swoim domku...to jest moja dewiza i tego się trzymam. Każdy ma prawo żyć i mieszkać tak jak jemu się podoba, a nie innym. Każdy ma inny gust, upodobania i trudno aby wszystkim podobało się to samo. Tolerancja, wzajemny szacunek i uszanowanie innych w każdej dziedzinie życia to podstawa relacji międzyludzkich:)
    Pozdrawiam Cie ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja zdecydowanie wyznaję zasadę ,, wolnoć Tomku w swoim domku,, i podpisuję się pod wszystkim co napisałaś :) Nie rozumiem , jak można krytykować czyjś dom. Każdy powinien mieszkać, tak jak lubi i otaczać się przedmiotami, które sprawiają mu przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się ze wszystkim. Jeśli ktoś nie lubi (lub nie umie) sprzątać, krytykuje bibeloty. Jeśli nie interesuje się nowościami we wnętrzach i nie ma o tym pojęcia, krytykuje wszystko z czym nigdy nie miał do czynienia lub nie będzie go nigdy na to stać. Jeśli dom na urządzony bez pomysłu, krytykuje każdy spójny styl. Ale wydaje mi się, że takie hejterstwo to głównie niestety domena Polaków...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uważam, że każdy swój dom powinien urządzać po swojemu, jak mu się podoba i jak dobrze sie w nim czuje. Inni mogą podziwiać, mogą komentować, może sie komuś nie podobać. Najważniejsze, żebyśmy to my DOBRZE czuli sie w swoich wnętrzach!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. No pewnie, że się zgadzm z Twoją opinią. Każdy ma prawo do dekorowania swojego domu w taki sposób jaki komu się żywnie podoba. iestety srzątać trzeba i to na bierząco, u mnie najważniejsze aby było w domu przytunie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kompletnie nie rozumiem tego hejtu choć wydaje mi się, że niektórzy żyją po to aby krytykować.Pewna osoba powiedziała mi, że mieszkam jak współczesna babcia. Nie miałabym nic przeciw gdyby nie grymaz na jej twarzy.
    Niby wolność Tomku w swoim domku ale nie do końca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha :) no właśnie każdy dom powinien być inny, bo i my nie jesteśmy tacy sami ;) hejtu nie lubię!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ;))) No i pięknie te wszystkie wnętrzarskie hejty podsumowałaś :)A żeby nie sprzątać za często to najlepiej poza domem przebywać chyba prawda?:))

    OdpowiedzUsuń
  11. heheheheh.... jak to powiada moja znajoma... ludzie shejtują wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha świetny tekst! Nr 3 mnie zabiło, dosłownie :) Co do wanny z odpływem w postaci kratki, to mam okazje testować podobne rozwiazanie u siebie, stara wanna, po wyjęciu korka woda spływa do kratki w podłodze, pod wanna. Wcale na kratce jakos szczególnie dużo włosów sie nie zatrzymuje, czyszczenie takiego odpływu jest znacznie łatwiejsze niz w tradycyjnej wannie, ze względu na łatwość dostępu do wszelkich zakamarków (pod, nad i miedzy).
    A co do hejtow, to jeszcze sie taki nie urodził co by wszystkim dogodził. I dobrze ze jest różnorodność i każdemu podoba sie co innego. Gdybyśmy wszyscy budowali wkoło siebie identyczne światy byłoby nudno. Czyż nie?
    reszta to dla mnie kwestia kultury i dobrego wychowania, osobiście jesli cos mi sie nie podoba, nie pisze nic. Za to nie szczedze komentarza jesli mnie cos zachwyci. Przesyłam serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń